Mychajło Łanio zdołał wczoraj przekroczyć granicę wykorzystując immunitet parlamentarny i udał się w kierunku południowo-zachodnim – poinformował doradca szefa SBU.

Jurij Tandit, doradca szefa SBU poinformował dziennikarzy, że Łanio „uciekł z Ukrainy”. Dodał, że przekroczył południowo-zachodnią granicę państwa, ale nie sprecyzowano, a jaki kraj chodzi. Deputowany miał podjąć próbę opuszczenia Ukrainy 17 lipca, jednak wówczas miał dobrowolnie zmienić zdanie.

Ze względu na posiadany immunitet parlamentarny, ewentualne zatrzymanie deputowanego musi mieć zezwolenie odpowiedniej komórki biura prokuratora generalnego i zostać zatwierdzone przez parlament. Nie można utrudniać deputowanemu podróży, w tym również zagranicznych.

Łanio, niegdyś związany z Partią Regionów i do niedawna uważany za „króla tytoniowej kontrabandy”, był bezpośrednio zamieszany w strzelaninę, jaka miała miejsce w Mukaczewie na Zakarpaciu dwa tygodnie temu. Deputowany miał zorganizować spotkanie w należącym do niego kompleksie sportowym Antares, by negocjować z członkami Prawego Sektora w sprawie kontroli nad przemytem, który bojówkarze mieli zablokować. Faktycznie mieli oni domagać się wejścia do lokalnego układu i udziały w zyskach z kontrabandy. Za Prawy Sektorem miał stać inny deputowany, Wiktor Bałoha – wpływowy biznesmen z Mukaczewa, były szef kancelarii prezydenta Wiktora Juszczenko. Łanio oskarżał Prawy Sektor, że działa za pieniądze i na zlecenie Bałohy.

Człowiekiem Bałohy miał być także były gubernator obwodu Zakarpackiego. Nowy gubernator Hennadij Moskal twierdzi, że miał on płacić Prawemu Sektorowi w dolarach za bliżej niesprecyzowane usługi.

Kilku członków Prawego Sektora, którzy brali udział w strzelaninie, nadal ukrywa się w rejonie góry Jawornik, w odległości kilkunastu kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej.

Unian.info / tvn24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz