Były dyplomata i publicysta Witold Jurasz po raz kolejny dał wyraz swojemu przekonaniu o braku alternatywy dla polityki wasalizmu wobec Waszyngtonu.

W swoim wpisie na Facebooku Jurasz zajął się kwestią amerykańskiego ataku rakietowego na Syrię oraz domniemanych atakiem chemicznym w Khan Szejkhun, które stały się oficjalnym pretekstem dla akcji zbrojnej Pentagonu. Jak twierdzi publicysta, tym razem Rosjanie „niekoniecznie kłamią mówiąc, że to nie reżim w Damaszku użył broni chemicznej (sarinu) przeciw ludności cywilnej”. „Baszar al-Assad jest bowiem rzeźnikiem, ale nie jest idiotą” – ocenia Jurasz zaznaczając, że prezydent Syrii „tylko idiotą będąc zdecydowałby się na pozbawione jakiegokolwiek sensu militarnego użycie gazu bojowego w sytuacji, gdy wiedział, że wiąże się to z ogromnym ryzykiem. Nie zrobiłby tego nie będąc pewnym jakiej reakcji nowego prezydenta USA może się spodziewać, a już tym bardziej nie zrobiłby tego dzień po tym, jak Waszyngton wysłał sygnał, że wyobraża sobie przyszłość Syrii z Assadem jako prezydentem, co dla reżimu w Damaszku było zasadniczym przełomem”. Jurasz uznaje, że trduno wierzyć, że prezydent Syrii użył by broni chemicznej właśnie teraz, gdy sytuacja militarna układa się dla niego korzystnie, podczas gdy wzbraniał się przed tym, gdy był zagrożony upadkiem.

Jurasz szuka więc głównych beneficjantów politycznych domniemanego ataku chemicznego – „Użycie gazu opłaciło się na pewno dżihadystom. Co wiemy o tych, którzy kontrolują teren, gdzie doszło do użycia gazu? Ano nie jest to IS, a jeden z odłamów Al-Kaidy”. Publicysta uważa też, że „ilość ofiar (niecałe 100) świadczy o tym, iż użyto bardzo ograniczonego ładunku – dużo mniejszego niż ten, który mógłby przenieść syryjski myśliwiec bombardujący”. Wszystko to skłania go do kwestionowania wersji upowszechnianej przez administrację prezydenta USA, amerykańskieg media, a za nimi polskich polityków i środki masowego przekazu. Jak podsumowuje, choć Rosjanie „kłamią” to jednocześnie „warto mimo to nie wierzyć we wszystko, co się słyszy na Zachodzie”.

Jakie są zatem wnioski Jurasz co do stanowiska rządzących Polską? Proponuje bezkrytyczne popieranie amerykańskiej narracji i działań w Syrii – „gdybym był urzędnikiem bądź politykiem wyraziłbym oburzenie faktem, iż Baszar Al-Assad użył broni chemicznej, wyraził pełne poparcie dla odważnej i przemyślanej decyzji Stanów Zjednoczonych, które stoją na czele wolnego świata i wyraził oburzenie, że Federacja Rosyjska po raz kolejny przymyka oczy na zbrodnie przeciw ludzkości popełniane przez reżim w Damaszku”. Jak uznaj Jurasz – „taki jest interes narodowy RP, żeby tak mówić. Nawet jeśli to nieprawda”.

Witold Jurasz dał się już poznać jako promotor bezwzględnego podporządkowanie polskiej polityki zagranicznej polityce Stanów Zjednoczonych, kwestionując udział Polski w chińskim projekcie wielkiej transkontynentalej magristrali transportowo-handlowej „Jeden pas – jedna droga”.

Witold Jurasz jest komentatorem polityki międzynarodowej łączącym poglądy liberalne z „wartościami atlantyckimi i republikańskimi”. Na pałszczyźnie polityki wschodniej jest promotorem ideologii giedroyciowskiej, skłonnym podporządkować całą agendę polityczną Polski zadaniu walki z Rosją. W tym kontekście wzywał do spolegliwości wobec elit zachodnich – proponował na przykład podporządkowanie się forsowanej przez nie liberalnej inżynierii społecznej, poprzez legalizację w naszym kraju związków osób tej samej płci. W apogeum zalewu imigracyjnego z Bliskiego Wschodu, jesienią 2015 roku, Jurasz wzywał do przyjęcia w Polsce nawet do 50 tysięcy imigrantów z tej fali. W histerycznym tonie komentował plakat wydany z okazji 27 Biegu Niepodległości z 2015 roku, sprzeciwiając się zaznaczeniu na nich Kresów Wschodnich. Jego narracja została zresztą wówczas podjęta przez władze Ukrainy i doprowadziła do wycofania plakatu. Jurasz formułował również mętne sugestie, co do konieczności cenzurowania portalu zajmującego się kwestiami Europy Wschodniej, a korzystającego z dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznychza to, że portal opublikował artykuł, które stanowisko Jurasz ocenił jako niesłuszne. Kwestionował też fakt, dyskryminacji Polaków na Białorusi.

facebook.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz